Czytaj dalej
jest niezwykle ciekawą destylarnią, która od lat produkuje naprawdę wyśmienitą whisky. Nie sposób przeoczyć jej na sklepowej półce – masywne, szerokie, nieco spłaszczone butelki ozdobione są herbem królewskim, na którym widnieje jeleń z imponującym, posiadającym 12 ramion, porożem.
Dalmore
Whisky z Dalmore jest dziś niezwykle ceniona wśród znawców. A w zasadzie nie od dziś, a od dawien dawna. Pomimo dość wysokich cen za oficjalne wypusty niezmiennie cieszy się ogromnym powodzeniem. I choć popularnością nie dorównuje gigantom typu Glenfiddich, czy Glemnorangie, jej prestiż sięga zdecydowanie wyżej – na równi z whisky z The Macallan choćby.
Dalmore znaczy prestiż
Dalmore założona została w 1839 roku jako typowa gorzelnia rolnicza przez Alexandra Mathesona, który fortuny dorobił się m. in. na eksporcie…opium do Chin. Matheson od razu wydzierżawił gorzelnię rodzinie Sunderlandów. Ci pozostali w Dalmore do 1867 roku. Od tej pory rządzili tu bracia Charles, Andrew i Alexander Mackenzie, którzy wpierw przejęli dzierżawę, a następnie kupili zakład w 1891 roku za 14500 funtów. Klan Mackenzie pozostawał na czele Dalmore aż do 1960 roku.
1. Początki
Był rok A.D. 1263, kiedy to ówczesny wódz klanu Mackenzie, niejaki Colin z Kintail, uratował życie królowi Alexandrowi III. I zrobił to w sposób spektakularny – zabił szarżującego na króla rozwścieczonego jelenia. W zamian król przyznał klanowi Mackenzie prawo używania godła królewskiego jelenia, który dumnie zdobił herb rodu oraz do dziś zdobi każdą butelkę whisky Dalmore.
2. Sławetny jeleń
Położenie Dalmore nie jest do końca typowe – zakład znajduje się w regionie Highland, w miasteczku Alness nad rzeką Averon w hrabstwie Ross-shire w północnej Szkocji. Niedaleko stąd do zatoki Cromarty Firth, półwyspu The Blask Isle i miasteczka Invergordon, a około godziny drogi na południe znajdziemy miasto Inverness.
3. Położenie
Jeśli chodzi o mniej lub bardziej bezpośrednie sąsiedztwo z Dalmore niedaleko do kilku innych destylarni. Najbliżej, w kierunku zachodnim, znajdziemy Teaninich, nieco dalej zaś GlenWyvis. Na południu wypatrzymy jedyną szkocką „browarnię” Uile-bheist, na południowym zachodzie Glen Ord, a na południowym wschodzie Royal Brackla. W kierunku wschodnim ujrzymy zbożową Invergordon, zaś w północnym- Glenmorangie, Balblair i Dornoch.
4. Sąsiadki
Prawdopodobnie najpewniejsze źródło mówi, iż nazwa Dalmore zakorzeniona jest w języku gaelickim i oznacza „Duże Pole” (ang. „The Big Field”, gael. „Dail mór”). Istnieją również źródła mówiące, iż Dalmore swe miano zawdzięcza pobliskiemu półwyspowi The Black Isle, którego nazwę tłumaczy się z kolei jako „Wielką łąkę”.
5. Nazwa
W 1960 roku jeden z głównych klientów Dalmore, Whyte & Mackay, połączy swe siły z Dalmore. Firma ta zarządza destylarnią do dziś, niezależnie od tego w ilu rękach po drodze się znalazła. Obecnie, od listopada 2014 roku, W&M jest spółką zależną Filipińczyków z Emperador Distillers. firma ta kupiła W&M za, bagatela, 430 milionów funtów.
6. Whyte & Mackay
Wojna to nic dobrego, również dla gorzelni whisky. W 1917 roku Dalmore musiała zamknąć swe drzwi właśnie przez wzgląd na nią. W budynkach gorzelni Royal Navy budowała od tej pory amerykańskie miny głębinowe. To właśnie przez jedną z min w 1920 roku nastąpił wybuch i pożar, który prawie zniszczył Dalmore. Co prawda produkcja zostaje wznowiona w 1922 roku, jednakże spór sądowy o odszkodowanie między Dalmore a Royal Navy jest tak zaciekły i długotrwały, iż ociera się nawet o Izbę Lordów!
7. Wróćmy do czasów wojny
Proces produkcji w Dalmore jest dość nietypowy. Znajdziemy tu 4 pary alembików o różnej wielkości (podobnie jest w Loch Lomond, z tym, że produkuje się w niej różne style whisky, ze zbożową włącznie). Alembiki różnią się nie tylko wielkością – te typu wash stillmają kształt spłaszczonego stożka (zostały odcięte podczas budowy, gdy okazały się wyższe, niż budynek), spirit stillzaś posiadają unikalne płaszcze wodne chłodzące tzw. refluks i zmniejszające ciężkość destylatu.
8. Nietypowość produkcji
Dalmore jest dumna z tego, że jako jedyna szkocka gorzelnia współpracuje ściśle z legendarnym producentem sherry, Gonzáles Byass. Dzięki temu już od ponad 100 lat może korzystać z beczek po iście wybitnych sherry, co oczywiście nie pozostaje bez wpływu na charakter i jakość finalnego produktu, czyli whisky, której gładkość i harmonijność podkreślają nuty pomarańczy, czekolady i orzechów.
9. Znakomita sherry
Przez wiele lat Dalmore nie miał rozbudowanego oficjalnego portfolio, bazując na podstawowej, aczkolwiek znakomitej w swej klasie, wersji 12-letniej swej whisky. Ostatnimi czasy dossier na szczęście sukcesywnie się powiększa, toteż dziś możemy nabyć także wersje 15, 18 i 21-letnią, edycje NAS po porto i sherry, czy specjalne King Alexander III i Cigar Malt. Mamy także ekskluzywne bottlingi – dedykowane słynnemu Harrodsowi w Londynie, wersje dla rynku Travel Retail oraz perłę w koronie – edycje Vintage zwane Decades (najstarsza jest z rocznika 1951!).
10. Bottlingi
Dalmore produkuje iście koneserskie whisky. Jej jakość doceniają znawcy na całym świecie, wszak nie robi się tu whisky na pół gwizdka. Szczególne upodobali ją sobie Azjaci, dla których częstokroć to, co drogie, to i lepsze. Owszem, nie zawsze tak jest, ale w przypadku Dalmore… Cóż, nie bywa tanio, ale w pakiecie dostaniecie poczucie, że…nie przepłaciliście.
Estyma i potęga